Pies na prezent? Czemu nie?

Kolejny raz zbliżają się święta więc znowu, kolejny raz każdy z nas ma problem z  tym, jaki prezent będzie najlepszy dla naszych bliskich. Jedni wolą prezenty  bardzo praktyczne, z których można korzystać  i  które nie będą tylko zajmującym przestrzeń bibelotem. Inni preferują takie prezenty,  które są miłe i dane od serca ale raczej zupełnie nieprzydatne do niczego. Są też tacy, którzy postanawiają uszczęśliwić drugą osobę psem pod choinkę czy na urodziny. Jednak czy pies, jako prezent pod choinkę to dobry pomysł? Niemal każde dziecko zawsze marzy  o tym, aby mieć psa czy inne zwierzę. Pies jest oczywiście  najlepszym przyjacielem człowieka. Jest wspaniałym towarzyszem życia na co dzień, w każdym momencie. Dziecko z pewnością go pokocha i będzie się dobrze czuło przy jego towarzystwie.

Co więcej, psycholodzy  udowodnili, że dzieci  wychowane z psem   więcej się uczą w towarzystwie jakiegoś domowego zwierzaka, a przede wszystkim psa, dużo lepiej się rozwijają intelektualnie. Jednak czy jest to jest wystarczającym argumentem  aby kupować psa pod choinkę dla dziecka? Czy powinniśmy ulegać prośbom dzieci tylko, dlatego, że mały pies jest słodki i wygląda jak misio? Wymarzony pies jako prezent pod choinkę nie jest  dobrym pomysłem. Tym bardziej, jeśli decyzję podjęliśmy pod wpływem impulsu czy płaczliwych błagań dziecka. Słodki szczeniak budzi najlepsze emocje w każdym z nas. W związku z czym bardzo prosto i zbyt łatwo ulegamy impulsom i kupujemy go na prośbę dziecka niemal od razu. Jednak pamiętać musimy że jest to żywe stworzenie, które będzie nam towarzyszyło codziennie przez kolejne lata. Dlatego decyzja o jego zakupie powinna być bardzo dokładnie przemyślana pod każdym względem. Pies to przede wszystkim obowiązek wychowywania a dopiero potem przyjemność.  Zanim podejmiemy naszą decyzję o tym, że  kupujemy naszym dzieciom psa, warto uświadomić sobie, że kolejne żywe stworzenie w domu to nie  przyjemność a ile i obowiązek. Pies to przede wszystkim sporo obowiązków, nie tylko finansowych ale i wychowawczych. To nie jest  zabawka, którą można odłożyć na półkę bądź schować do pudełka kiedy znudzi się zabawa. 

W trakcie świąt mieć będziemy  wystarczający ogrom zadań i rzeczy związanych z  robieniem świąt. To powinien być jedyny i  wystarczający powód na to by na gwiazdkę czy święta nie kupować nowego lokatora  do domu. Ale jeśli ten brak rozgardiaszu na święta nie jest dla nas  dostatecznym i ostatecznym argumentem, to spróbuj się wyobrazić i pogadaj z innymi psiarzami  o tym, jak przy takiej atmosferze zamieszania i przed świątecznej bieganiny może  czuć  się taki mały, bezbronny szczeniak. Przecież jest go malutkie dziecko,  które dopiero niedawno został odebrane czasami siłą  matce. Potrzebuje więc na początku i w pierwszych dniach u  nas dużo spokoju, cierpliwości  oraz czasu na rozpoznanie się z nowym domem, zaprzyjaźnienie z ucieszonymi na jego widok  domownikami. Potrzebuje również na samym początku twojej uwagi i wsparcia której w okresie biegania przed świętami nie możesz przeważnie  mu zapewnić. Co więcej czas świąt  Bożego Narodzenia to czas rodzinnych  spotkań. Możesz, więc spotkać się w  tym czasie i mieć wizytę dużej ilości osób, których nie ma prawa znać . A mały pies, zupełnie jak mały osesek, jak  małe dziecko, na starcie u nowych właścicieli  potrzebuje troski, opieki  i starań wyłącznie ze strony domowników. Dlatego czas świątecznego zamętu nie jest odpowiedni na przyjęcie naszego nowego domownika.

Czy zima to dobry okres na wychowanie szczeniaka? Ostatnim z argumentów który prawdopodobnie jest warty naszych przemyśleń  to sprawa pogody w porze zimowej.  Czy zima to najlepszy moment na to, żeby przygarnąć psa? Gdy zaczniemy próbować nauczyć go zachowywania  czystości, co naturalnie, siłą rzeczy oznacza  częste i regularne wychodzenie na zewnątrz, będziemy narażeni na kaprysy niezbyt fajnej, zimowej w ogóle nie  przyjaznej aury. Teraz pomyśl  sobie, wyobrażając sobie  wstawanie w środku zimnej nocy, żeby wyjść z psem aby wyprowadzić psa na tak zwaną toaletę kiedy za oknem szaleje  śnieżyca i temperatura spada do minus kilkunastu stopni Celsjusza. Niezbyt to fajny i miły obrazek, prawda? Co więcej pomyśl też nie o sobie  a o tym małym stworzeniu. Mały pies na pewno będzie bardziej oporny w nauce i  trudniej będzie mu przychodziła nauka, gdy każde wyjście na podwórko w celu toalety będzie równało się  moczeniu się i marznięciu do kości . Zimową aurą zwierzak będący w cieple i  dotychczas przebywający w domu i nie przyzwyczajony do minusowej, zimnej temperatury narażony jest na mocny  szok związany z pogodą i może nabawić się traumy zderzeniu z niekorzystną pogodą. Wszystkie te okoliczności pogody i przyrody sprawić mogą , że nasz prezent gwiazdkowy kilka razy  dłużej będzie się uczył załatwiania  swoich potrzeb fizjologicznych poza domem  a spacery na sto procent już nigdy  nie będą mu się kojarzyły z przyjemnością. Co więcej niska temperatura na zewnątrz  sprzyja rozwijaniu się wielu chorób u młodego psiaka. Tak młody i mało odporny na choroby organizm jest najbardziej uczulony na różnego rodzaju infekcje grypowe czy przeziębienia. Łatwo, więc pies może  przeziębić się lub zachorować już na początku. To kolejny z argumentów, który przemawia za tym, że pies na prezent pod choinkę nie jest najlepszym pomysłem.

Jeśli jesteś miłośnikiem psów  i  twoje dzieci również chcą mieć zwierzaka  w domu, warto jednak przemyśleć  tego rodzaju  rozwiązanie. Jednak pamiętajmy o tym, że jest to bardzo poważna  decyzja, której się nie da już  cofnąć. Musimy dokładnie przeanalizować każdy z  argumentów, które przemawiają za ale i  przeciw temu, aby kupić  do domu psa. Powinniśmy zdecydować się na taki krok i podjąć decyzję o nim racjonalnie, a nie pod wpływem zachcianki dzieci ci spontanicznej decyzji. I nawet, jeżeli nadal uważamy, że to dobre rozwiązanie i  doskonały pomysł, zastanówmy się czy pies, jako prezent dla naszych dzieci pod choinkę  to najlepszy pomysł. Możemy przecież dokonać jego transferu i zakupu do domu  przywożąc  go do siebie w dowolnym momencie nawet wiosną, bez okazji.